Najlepsze dowcipy w sieci

Nowe dowcipy - Strona 1

 >>nastÄ™pne

Zagubieni w dżungli turyści spotykają tubylca. Jeden z Anglików mówi trochę w egzotycznym języku więc pyta:
- Ty nie widzieć wielki biały ptak, który huczy?
- Nie - odpowiada Afrykańczyk po angielsku - Ale niedaleko jest lotnisko.

- Macie widzenie - mówi strażnik więzienny do Masztalskiego.- Żona przyszła was odwiedzić.
- O Jezusie! Powiedzcie jej, że mnie nie ma.

II-ga wojna światowa. Ruszyła radziecka ofensywa. W okopie siedzi Tawariszcz Pałkawnik i patrzy przez lornetkę na pole bitwy. Po chwili bierze radiostację i mówi:
- Pierwyj tank. Atak!
Z lasu wyjeżdża czołg i strzela w Niemców.
Tawariszcz Pałkawnik spojrzał przez lornetkę i znów:
- Wtaroj tank. Atak!
Z lasu wyjechał drugi czołg i wali ogniem w Niemców.
Tawariszcz Pałkawnik popatrzył przez lornetkę i mówi:
- Trietij tank. Atak!
Nic... Cisza... więc powtarza:
- Trietij!!!!!!! Atak!!!!!!
Znowu nic. Wsiada więc w gazika i jedzie do lasu.
Wjeżdża na polanę i widzi stojący trzeci czołg.
Wdrapuje się na wieżyczkę, otwiera właz i widzi Saszkę siedzącego i wpatrującego sie w swój hełmofon.
- Saszka szto ty?!
- Tawariszcz Pałkawnik nie możet być. Czapka gawarit!

Przychodzi baba do lekarza i narzeka, ze rosną jej włosy na piersiach.
Lekarz prosi babę aby opisała szczegołowo gdzie te włosy rosną:
- zaczynają sie na piersiach, przechodzą przez brzuch aż po same jaja.

Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i masochista. Nagle zoofil mówi:
- Ale bym se wyruchał kotka
- Ale takiego małego - dodał pedofil
- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki- dodał sadysta
- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz - powiedział nekrofil
- Miau - mruknÄ…Å‚ masochista

Blondynka na ulicy pyta:
- Przepraszam ktora godzina??
- Piętnaście po trzeciej
- Dziwne, chodze sobie po miescie i zadaje wszystkim to samo pytanie a kazdy odpowiada inaczej

Psychiatra bada pacjenta.
- Chwileczkę, trochę się pogubiłem. Mógłby pan jeszcze raz wszystko opowiedzieć?
- No dobrze &#; odpowiedział pacjent. Na początku stworzyłem Ziemię...

Jasia pyta koleżanka:
- Jasiu, czy wracasz ze szkoły prosto do domu?
A Jasiu odpowiada:
- Nie, mam kilka zakrętów...

Pewien prominentny polityk z kręgu tzw. "obozu belwederskiego" oblał maturę.
&#; Ale ja i tak wykończę sukinkota! &#; grzmi po powrocie do gmachu ministerstwa. &#; Specjalnie mi takie trudne pytania zadawał, komuch jeden!
&#; A na czym oblałeś? &#; wypytuje przyjaciela tzw. doradca ministra, skądinąd doktor nauk humanistycznych, Sylwester N.
&#; Na historii. Zupełnie z głowy mi wyleciało, jak ma na imię Waszyngton,
&#; Naprawdę nie wiesz? &#; dziwi się Sylwester N. &#; To przecież takie proste. I łatwo zapamiętać.
&#; A jak?
&#; No "Rondo". Mówi się "Rondo Waszyngtona", prawda?

Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona utopiła się, a on umarł z głodu.

Chińczyk kupił szwajcarski zegarek, który po kilku dniach stanął. Ze środka wypadła zdechła mrówka.
- To już koniec. -Myśli chińczyk.
- Maszynista zmarł.

Przychodzi facet do lekarza. Lekarz go bada i siÄ™ pyta:
- Proszę Pana krzywe nogi to Pan ma od małego?
- Nie - odpowiada pacjent. - Od kolan.

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego i mówi:
- Bilet proszÄ™.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsywać kieszenie. Oddpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. Podnosii wyrzuca. Już w kompletnej panice traci druga nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spierdala!!!

Do komisartu policji wbiega zziajany mężczyzna:
- Okradli mi sklep!
- A był święcony?
- Nie...
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?
- Kara Boska!

Na drodze z Poronina do Czarnego Dunajca rozpacza przywiÄ…zana do wiekowej sosny dziewczyna.
&#; A cóżesz ci się stało, dzieweczko? &#; pyta przechodzący obok góral.
&#; Uwolnijcie mnie, baco &#; prosi dziewczyna. &#; Szłam tędy do babci z obiadem, aż nagle napadło mnie niespodziewanie czterech autostopowiczów, zgwałciło jeden po drugim, i przywiązało potem do tej sosny.
&#; Oj, nie masz ty dzisiaj szczęścia, dziewczyno! &#; podchodzi bliżej góral i zaczyna rozpinać spodnie. &#; Widzi mi się, że nie masz dzisiaj szczęścia!...


 
 
 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Chcesz zabłysnąć inteligentnym dowcipem wśród znajomych. Tutaj możesz wybrać coś dla siebie i na każdy temat. Kawały, żarty, humoreski . . .
domofony # zarzadzanie # marketing # kulinaria # dzieci-i-mlodziez # poradniki # slowniki # zarzadzanie # slowniki # dzieci-i-mlodziez # podreczniki # inne # vrave # nauka # dzieci-i-mlodziez